Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel

Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel

← wróć

Nierozważnie daleko

Ariel Bogdziewicz, piątek 00:00, 21 marzec 2014 | odsłony 193 | komentarze 15

  • Aktywność Rower
  • Dystans 122.8km
  • Czas 04:41:31
  • Vavg 26.17km/h
  • Vmax 72.91km/h
  • Pod górę 1176m
  • Kalorie 3509kcal
  • Temperaturaavg 21.3C
  • HRavg 163 (77%)
  • HRmax 189 (90%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
  • Uczestnicy bs:Fuji54
We dwóch z Mateuszem, po siedmiu dniach przerwy od roweru, z bolącym brzuchem od dwóch tygodni. Rozsądek by podpowiadał, że maksymalnie 30km powinienem dziś zrobić. Pojechaliśmy w "nieznane", czyli w moje rodzinne okolice. Tempo "odpoczynkowe" całą trasę, bo nie mam formy. Czuję się jak niedożywiony staruszek. Odcięło mi prąd na 60km i tak jechałem za Mateuszem do końca. Niedobór magnezu czuć było od początku, zwłaszcza, że powieka w oku mi mruga, a skurcze zawitały już na 90km. Stawy bolały i ciężko było usiedzieć na siodle. Paliwo też szybko się skończyło. Teraz obawiam się o to, żeby na maratonie MTB utrzymać chociaż ten czwarty sektor. Jednak nie będę odpuszczał, bo kto w końcu prześcignie na maratonach birdasa i barblasza. Nie mogą mieć zbyt łatwo.

Odnośnie bólu brzucha, który zaczął się dzień przed treningiem z Pawłem, a właściwie nawet na treningu z Mateuszem kilka dni wcześniej, byłem z tym u lekarza. Odebrałem dziś wyniki, które nie napawają optymizmem. Hemoglobina i hematokryt spadły bardzo nisko, pewnie efekt niedożywienia. Nie dlatego, że nie jem. Ja jem dużo, bo lubię, ale trawienie mam walnięte. Wspomniane parametry mieszczą się jeszcze w normie. Problemem jest zbyt duża ilość bilirubiny, czyli żółtej substancji, która powstaje w wątrobie w wyniku rozpadu krwinek czerwonych. To ona wywołuje objawy żółtaczki, np. zażółcone oczy, które ja posiadam od dzieciństwa. A mogę jej mieć za dużo z wielu powodów, np. złe geny, stres, nadmierny wysiłek fizyczny przy obecnej kamicy żółciowej. Zbyt niska ilość płytek krwi również może wskazywać na stan zapalny dróg żółciowych. Do tego ból z prawej strony pod żebrem prawdopodobnie jest kolką żółciową, zwłaszcza jak zjem coś tłustego albo jajka. Co więcej ja już od wielu lat czuję, że coś po tej stronie brzucha jest nie tak jak trzeba, ale tłumaczyłem to sobie "uciskiem bębna piwnego na narządy wewnętrzne". Podsumowując ten medyczny wywód, jestem nieźle tym wkurzony. Kolejny sezon zaczyna się jak poprzedni.

Dystans na mapce jest mniejszy, bo jeszcze jechaliśmy po te nieszczęsne wyniki do przychodni.

Waga po treningu: 66.4kg




Kategorie Ponad 100km, Treningi, Zdrowie

Komentarze
bs:birdas, 22 marzec 2014, sobota 07:07
No zobaczymy jak się przełoży Twoja jazda na szosie na maratonie (na innym rowerze). Bo pomimo, że oceniasz swój stan dość źle (jak i formę zdrowotną) to jednak takiej prędkości średniej, na takim dystansie i z takim przewyższeniem to ja na MTB nigdy nie zrobiłem.
Mam wolny przyszły weekend i kolejny może spróbujemy coś po leśnych szutrach ?
Odnośnie tych wszystkich kosmosów lekarskich to czytasz o tym w necie, że to wszystko wiesz czy ktoś Cię instruuje ?
bs:zorro, 22 marzec 2014, sobota 12:19
Jeśli miałaby być to sobota o 13:30 to już teraz wiem, że dam radę. O reszcie weekendu nic mi nie wiadomo, ale z chęcią się wybiorę, bo chciałbym w końcu pojeździć na grubszych oponach :-)

Formę źle oceniam po tym jak to osobiście czuje. Jazda sprawiała mi wiele trudności, których zwykle nie mam. Średnia wyszła niezła, sam się zaskoczyłem. A te kosmosy to moje obserwacje, lekarze trochę mówili i to co w necie naczytałem, a posawało po objawach do mojej sytuacji. Jeszcze USG jamy brzusznej mnie czeka.
bs:zorro, 22 marzec 2014, sobota 12:20
Albo nie, w nastepną sobotę chyba będę mógł od samego rana iść na rower, a o 15 będę musiał być w domu. Upewnie się i w niedzielę wieczorem (jutro) dam znać.
bs:barblasz, 22 marzec 2014, sobota 16:15
No to nie ma że boli lecimy w przyszły weekend II etap BA :) wszystkim pasuje to postanowione :) dzień i godzinę dogramy ...
bs:birdas, 22 marzec 2014, sobota 18:42
Kurde. Właśnie się dowiedziałem od żony, ze w sobote (przyszłą) ma szkolenie, czyli mi zostaną dzieciaczki na głowie. Ale za to w niedzielę mogę jechać. Bartek pewnie będzie mógł ... a Ty Ariel ? No i w takim ukladzie oponki to nie Race Kingi tylko Nobby Nic.
Martwi mnie też, że w lesie będzie bloto uwzględniając prognozy na najbliższe dni.
bs:zorro, 22 marzec 2014, sobota 18:42
To biorę się już za pucowanie górala :-) stoi biedny, powietrze z opon pozłaziło. Ale go zaniedbałem :-(
bs:zorro, 22 marzec 2014, sobota 18:44
W tym samym czasie wysłaliśmy komentarze i nie doczytałem o niedzieli. Jeszcze to będę musiał zweryfikować czy niedziele będę miał wolną.
bs:barblasz, 22 marzec 2014, sobota 18:47
mi obojętnie tylko muszę do czwartku wiedzieć , sobota czy niedziela , z rana czy popołudniu muszę poustawiać pracę ....
bs:zorro, 22 marzec 2014, sobota 18:58
Ok! Dam znać ASAP.
bs:birdas, 22 marzec 2014, sobota 21:04
Z mojej strony tylko niedziela, ale myślę, że trzeba rozsądnie z rana/do południa wyjechać bo czas przejazdu tej trasy to będzie w naszym wykonaniu 4-5 godzin zakładając, że nie natrafimy na jakieś problemy techniczne związane z nawigacją po trasie.
bs:barblasz, 22 marzec 2014, sobota 22:20
z trasy nie znam tylko ostatniego odcinka zjazdu z zakrętu śmierci do piechowic , zakładam że Marcin ogarnia , poleciałem po mapie i nawigacyjnie rozkminiłem etap , wydaje mi się 4 no max 5h i zjechane(w końcu to tylko objazd :)) tym bardziej że nawierzchnia w 90% twarda niezależnie od pogody.godziny dogramy bliżej końca tygodnia
bs:zorro, 22 marzec 2014, sobota 23:01
To byśmy musieli najpóźniej o 9:00 już zaczynać pętlę. Ja w niedzielę muszę się wyrobić z rowerem do godziny 15:00. Ten drugi etap jest pętlą? Tzn. start i koniec są w tym samym miejscu?
bs:birdas, 23 marzec 2014, niedziela 06:36
Ariel: każdy z etapów jest pętlą zaczynającą się i kończącą w Piechowicach. Godzina 9:00 i powrót do 15:00 też byłby dla mnie ok.

Bartek: zjazd z Zakrętu Śmierci do Górzyńca chyba znam. Tam jest jedna droga. W tamtym roku jak szukałem nowych ścieżek to właśnie tym odcinkiem jechałem, ale w drugą stronę.
bs:zorro, 23 marzec 2014, niedziela 13:31
Dzięki za wyjaśnienie, jeszcze nie interesowałem się BA, więc nie zgłębiałem tematu. To będzie takie zakreślanie koniczynki czterolistnej na mapie :-)
bs:birdas, 23 marzec 2014, niedziela 14:52
Tak. Z jednego miejsca cztery trasy w czterech różnych kierunkach :)