Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel

Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel

← wróć

Wyjątkowy trening

Ariel Bogdziewicz, poniedziałek 00:00, 30 czerwiec 2014 | odsłony 457 | komentarze 3

  • Aktywność Rower
  • Dystans 46.45km
  • Czas 01:22:50
  • Vavg 33.64km/h
  • Vmax 53.91km/h
  • Pod górę 299m
  • Temperaturaavg 13.6C
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
  • Uczestnicy bs:Fuji54
Nie ma to jak z taką prędkością wjechać w piąty tysiąc kilometrów w tym roku. Właśnie dziś dobiłem do 4000km. Na drugą połowę roku zostało do zrobienia 6000km. A jest jeszcze więcej dobrych wiadomości. To już któryś raz co mam średnią powyżej 30km/h w czerwcu. Mateusz tylko pyta gdzie ta alergia. Temperatura koło 13 stopni, a ja płonąłem. Mateusz też nie narzekał, że marznie. Co więcej jak Mateusz mówi, żeby spokojnie robić podjazd, to już nieźle się działo :-) Co prawda pod koniec Mateusz musiał trochę czekać na mnie, zwłaszcza jak nie utrzymałem tempa za ciężarówką. Tym bardziej się cieszę, że tak poszło, bo w sumie Mateusz zwlókł mnie telefonem z łóżka. Całą noc nie mogłem spać i przy rowerach grzebałem. W pracy ledwo dygałem, a po pracy jedna godzina snu i telefon Mateusza. Na czworaka z ciężką głową, okulary ze szkłami przeciwsłonecznymi po 20:00, żeby czasem zmrok mnie nie raził za bardzo, a tu takie tempo wyszło.

No i dziś oddałem na warsztat do Pro-Bike na Poznańskiej tylne kółko od kolarzówki do centrowania i górala na przegląd kompletny. W nocy zdemontowałem i umyłem kółko od kolarzówki i przygotowałem do serwisu. Dziś na komplecie szprych w końcu jechałem. Natomiast z góralem to są jaja, bo dopiero zacząłem go czyścić po maratonie we Wałbrzychu, który był 20 maja! Przeszło miesiąc stał tak jak go z Wałbrzycha przywiozłem. Więc o 2 w nocy wziąłem się za przywracanie Treka do życia. Odciąłem numer Bikemaratonu i potem wziąłem się za prace archeologiczno-wykopaliskowe. Jak już zlokalizowałem resztę roweru wziąłem się za prace budowlane, czyli szuflowanie ziemi. Następnie prace rzeźbiarskie. Jak już uzyskałem sylwetkę roweru wziąłem się za mycie. Na tym etapie nie mogłem nawet zakręcić korbą, ale myślałem, że blokuje się na kasecie lub przerzutce. Po ściągnięciu łańcucha okazało się, że suport jest tak "sam nie wiem co", że ledwo się kręci. Luzów nie było, ale stawiał takie opory, że ręką ciężko było go ruszyć. Więc oddałem go na serwis na wymianę linek, kółek od przerzutki, klocków hamulcowych no i ten suport. Doradzili jeszcze wymianę tylnej opony, ale ja jeszcze ją bardziej chce dobić.

Uczestnicy sobotniej trasy niech się nie napalają na jakieś zabójcze tempo sugerując się dzisiejszą średnią. Jednak to było po płaskim i chcę wrócić w sobotę z tarczą, a nie na niej ;-)

Waga po treningu: 69.5kg. Pasek dalej zapinam tak samo jak przy 65kg, więc chyba mięśniami zarosłem mam nadzieję.


Kategorie Ponad 30km/h, Treningi

Komentarze
bs:birdas, 30 czerwiec 2014, poniedziałek 22:00
Średnia 34 km/h ? - to możliwe ? ;)
bs:krzywy, 01 lipiec 2014, wtorek 09:18
Mnie bardziej zadziwia "przebieg" jaki chłopacy mają zrobiony - u mnie to wyglada bardzo mizernie bo 3300km...W jakim składzie jedziecie tour de karkonosze w sobotę?
bs:zorro, 01 lipiec 2014, wtorek 15:43
Na płaskim możliwe ;-) A skład na sobotę to na razie ja, Mateusz i Paweł.