Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel

Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel
  • Aktywność Rower
  • Dystans 61.19km
  • Czas 04:24:20
  • Vavg 13.88km/h
  • Vmax 49.61km/h
  • Pod górę 1655m
  • Kalorie 3731kcal
  • Ocena odczuwanego wysiłku Bardzo ciężko
  • Mocavg 157W
  • Temperaturamin 14.0C
  • Temperaturaavg 19.8C
  • HRavg 179 (85%)
  • HRmax 196 (93%)
  • Sprzęt Trek 8900 (Górski)
  • Uczestnicy lukasz
  • Strava Link, Pokaż mapę

Ten maraton miał być porażką, a okazało się, że poszło całkiem nieźle. Porażkę wróżyło wiele symptomów, na przykład wiecznie spieczone mięśnie ud i niska wydolność przez pylenie traw. Do tego miałem przerwę od roweru całe cztery miesiące, a od marca zacząłem się katować na rowerze ponad miarę i czuję, że przejeździłem sprawę. Na ostatni dzień przed maratonem poczyniłem kilka kroków, żeby zminimalizować słabą formę na maraton. Okazuje się, że pomogło!

Teraz napiszę co takiego zrobiłem, żę czułem się naprawdę świeżo w porównaniu do tego co ostatnio czułem przez długi czas. Pierwszą rzeczą było zlikwidowanie tarcia pomiędzy tarczą i klockami w rowerze. To pewnie nie była główna przyczyna poprawy, bo na kolarzówce też nie czułem się najlepiej. Ale jeszcze zjadłem na kolację 6 ekologicznych jajek na miękko oraz całą masę czarnuszki z nasionami chia. Wypiłem cztery litry wody w sobotę. Moczyłem nogi w chlorku magnezu. Spałem też z nogami lekko uniesionymi lekko do góry i rano nogi jak nowe! Na śniadanie znów nasiona chia i czarnuszka zmiksowana z owocami i kakao. Kakao wziąłem dla magnezu, chia dla żelaza, a czarnuszkę na alergię. I pieczenie zniknęło.

Plan był taki, żeby spokojnie dojechać do Łopaty, a potem na pełnym ciągu gonić do mety na ostatnich 20km, które są w miarę płaskie. Pojechałem na maraton z Łukaszem i Dominikiem. Myślałem, że mi szybko odjadą, a okazało się, że Dominik wstrzymał się i towarzyszył mi pierwsze 10km. Potem Dominik dołożył do pieca i tylem go widział. Łukasz zniknął jeszcze szybciej. Jechałem więc swoje, a do tego bardzo równo, spokojnie i bez szarpania. Opłaciło się, bo to przyniosło dobre rezultaty nawet przy tak słabej formie jak mam teraz. Porobiłem wszystkie podjazdy bez problemu, na zjazdach sprowadziłem rower tylko w jednym miejscu zaraz za Skalnikiem. Więc coś tam tej techniki zostało. Na pewno dużo lepiej szło pokonywanie przeszkód terenowych niż na objeździe trasy tydzień temu. A to kolejny czynnik, który pozwolił dobrze siły rozłożyć, bo znałem dobrze trasę. Niektórzy cisnęli ile mieli sił, bo nie byli świadomi co jest za zakrętem, a potem podprowadzali to co ja podjeżdżałem.

Jak już udało się wyjechać z Rudaw Janowickich w stronę mety, to rozpocząłem pościg. Skurcze mięśni już czyhały, ale wyprzedzałem skutecznie kolejnych kolarzy. Z niektórymi namęczyłem się dłużej, ale za to świetnie torowali przejazd. Sytuacja zmieniła się na gorsze, gdy zaczęło mocno wiać, a zaraz po tym padać. Jechałem w szczerym polu i mokłem. Ja lubię zimno, więc cieszyłem się. Potem w Zielonym Tunelu na podjeździe przegoniłem kolejnych 4 ludzi z mojego dystansu i już zawijałem na metę, kiedy błoto zblokowało mi przerzutkę i pogięło mi łańcuch. Tutaj wyjaśnię to spokojnie, ale byłem naprawdę wnerwiony! Zjazdy robiłem bez pedałowania, a podjazdy szedłem z buta do samej mety. Wszyscy, których wyprzedziłem w ostatnich 20km, dogonili mnie. Jeszcze do tego wymownie się odwracali, żeby sprawdzić czy to rzeczywiście ja. No pech. Specjalnie kupiłem bezdętkowe opony, zalałem mlekiem, wyczyściłem i dobrze nasmarowałem łańcuch, a i tak spotkało mnie niespodziewane. Taki ten sport jest czasem okrutny.

Jeszcze napiszę o plusie dla organizatora. Na objeździe trasy zjazdy były dużo trudniejsze, a dzisiaj na trasie maratonu widziałem te same odcinki, ale było na nich dużo mniej głazów na najtrudniejszych momentach. Powyciągali najbardziej niewygodne kamienie i dzięki temu wszystko pozjeżdżałem. Nie wiedziałem, że aż tak się starają.

Wyniki niektórych osób z dystansu MEGA (64km, 1600m przewyższeń)

Miejsce OPENImięMiejsce w kategoriiCzasŚrednia [km/h]PunktySektor
1/459 (100%)Marcin1/82 (100%) M22:41:1323.81500?
4/459Gracjan1/207 (100%) M32:46:0523.12500?
33/459Jan1/8 (100%) M03:03:3820.91500?
317/459Dominik64/82 M24:09:3815.38??
324/459Łukasz6/8 M04:11:2415.27365?
380/459Ariel175/207 M34:29:1014.26309?

Kategorie Maratony MTB