Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel

Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel

Biegówki

6
Liczba aktywności
91 km
Dystans
959 m
Pod górę
14:22:17
Czas

Narciarstwo
32 km
Dystans
0 m
Pod górę
6:30:00
Czas
4.9 km/h
Prędkość średnia
2
Liczba aktywności
18 km
Najdłuższa aktywność
0 m
Największa wspinaczka
3:30:00
Najdłuższa aktywność
5.1 km/h
Najszybsza aktywność
16 km
Na aktywność
0 m
Na aktywność
3:15:00
Na aktywność

Narty biegowe
59 km
Dystans
959 m
Pod górę
7:52:17
Czas
7.5 km/h
Prędkość średnia
4
Liczba aktywności
19 km
Najdłuższa aktywność
374 m
Największa wspinaczka
2:41:00
Najdłuższa aktywność
8.1 km/h
Najszybsza aktywność
15 km
Na aktywność
240 m
Na aktywność
1:58:04
Na aktywność
39.2 km/h
Prędkość maksymalna

Biegówki z żoną

Ariel Bogdziewicz, niedziela 13:17, 18 marzec 2018 | odsłony 49 | komentarze 0

  • Aktywność Narty biegowe
  • Dystans 5.34km
  • Czas 00:43:25
  • Vavg 7.37km/h
  • Vmax 39.24km/h
  • Pod górę 146m
  • KOW Bardzo lekko
  • Uczestnicy Oktusia
  • Strava Link, Pokaż mapę

Po wczorajszym wyścigu byłem dość mocno zmęczony, ale chciałem pojeździć z moją żoną po okolicach Rauland. W tych okolicach znajduje się obszar do biegania na biegówkach kilkukrotnie większy niż w Jakuszycach, a zaraz obok są kolejne. Zrobiliśmy krótką trasę, ponieważ późno z domu wyszliśmy, a szybko zamykali wypożyczalnię nart.

Kategorie Biegówki

  • Aktywność Narty biegowe
  • Dystans 19.33km
  • Czas 02:23:55
  • Vavg 8.05km/h
  • Vmax 33.84km/h
  • Pod górę 373m
  • KOW Bardzo ciężko
  • Temperaturamin -20.0C
  • Temperaturaavg -15.0C
  • Temperaturamax -12.0C
  • Strava Link, Pokaż mapę

Moje pierwsze zawody w narciarstwie biegowym, a to dopiero moje piąte wyjście na biegówki w życiu, więc było jeszcze pole do popełniania błędów, których było dość sporo. Zawsze myślałem, że będzie to Bieg Piastów, a nie Hovden Tour. Wybrałem dystans średni 22km i firma Phonero, w której pracuję, zapisała mnie na te zawody. Są oni głównym sponsorem tej imprezy.

Najbliższy nocleg w rozsądnej cenie znalazłem 75km od Hovden, więc rano musiałem przejechać w tempie ekspresowym drogę z Rauland do Hovden po częściowo oblodzonej drodze. Dowiedziałem się dnia wcześniejszego gdzie jest wypożyczalnia nart oraz biuro zawodów. Najpierw pojechałem po narty. Wziąłem zestaw dla początkujących i określiłem swoją wagę na 75kg. To był pierwszy błąd, bo podałem wagę nie uwzględniając ekwipunku, który jest obowiązkowy na tej imprezie. Łącznie z odzieżą, butami oraz plecakiem z odzieżą i wodą mogłem ważyć dobre 8kg więcej. To była przyczyna mojej późniejszej mordęgi. Odebrałem potem numer z biura zawodów i zostawiłem tam samochód. Autobusem zabrałem się na miejsce startu.

Godzinę startu miałem wyznaczoną na 10:45 i byłem do tego mocno spóźniony. Była już 11:00, a ja jechałem autobusem, którym organizator przewoził zawodników z biura na start. Na starcie okazało się jednak, że ze względu na bardzo niskie temperatury można startować kiedy się chce. Wystarczyło przekroczyć linię startu i czas leciał. Wskoczyłem za innymi od razu, żeby nie marznąć, bo było do -20 stopni. Trasa bardzo dobrze przygotowana, a było tam od trzech do nawet sześciu ścieżek do dyspozycji na całej szerokości trasy.

Pierwsze 10km to głównie podbiegi. Tutaj było dość dobrze, bo sił było sporo i moje narty były bardzo przyczepne. Niestety siły traciłem też na zjazdach, bo musiałem odpychać się nawet wtedy, kiedy inni swobodnie zjeżdżali. Dzięki temu zrobiłem porządny trening, ale źle przełożyło się to na wynik. Do tego na trasie robiłem dużo zdjęć, więc nie można mówić o jakimkolwiek ściganiu. Ostatnie 10km nie było łatwie, ponieważ to były głównie zjazdy. Tętno spadło, bo było lżej. Jednak nie mogłem nabrać prędkości jak inni. Przez to wszystko tkwiłem w drugiej połowie dość długo. Policzek mi odmarzł i nie czułem ucha. Na bufetach piłem dużo wody. Generalnie świetna impreza, ale nie byłem dobrze przygotowany, głównie przez brak mojego doświadczenia.

Co dobrego mnie tam spotkało? Otóż piękne widoki, towarzystwo ludzi, którzy walczyli z tą samą trasą oraz świetny trening na świeżym, mroźnym powietrzu w pełnym słońcu.

Ale błędów też było sporo. Po pierwsze mogłem przybyć dużo wcześniej, żeby nie stresować się spóźnieniem. Mogłem lepiej dobrać narty. Mogłem wziąć lżejszy plecak, ale wg wymagać musiał ważyć minimum 3kg. Brak techniki to mój kolejny problem i tu pojawia się potrzeba współpracy z instruktorem. Nie umiem generalnie jeździć na nartach i boję się każdego zjazdu. A na ostatni kłopot już nie mam wpływu, ponieważ narty biegowe są jedną z dyscyplin, które nadwyrężają moją kontuzjowaną kostkę w prawej nodze. Więc nie było łatwo, kiedy przy nacisku nogi na śnieg, kostka wyskakiwała ze swojego miejsca co kilka lub kilkanaście kroków.

Podsumowując biegówki to świetna, zimowa alternatywa dla roweru. Kupimy z żoną narty biegowe na kolejny sezon, ponieważ w Norwegii jest mnóstwo tras w świetnym stanie. Każde miasto, a nawet niektóre wsie, mają własne obszary utrzymywane przez ratraki. Zachęcam do zapoznania się ze stroną, która pokazuje wszystkie trasy w całej Norwegii nawet z aktualną pozycja ratraków:

https://skisporet.no/setView/63.8575883/12/5.79/no...

To jest rzeczywiście narodowy sport Norwegii.

Kategorie Biegówki

  • Aktywność Narty biegowe
  • Dystans 18.97km
  • Czas 02:41:00
  • Vavg 7.06km/h
  • Vmax 37.44km/h
  • Pod górę 226m
  • Waga po 75.9kg
  • KOW Trochę ciężko
  • Uczestnicy WaPniak
  • Strava Link, Pokaż mapę

Drugi wypad na biegówki w tym roku. Tym razem nie chciałem wiosłować na zjazdach, więc wypożyczyłem narty Salomon w innym miejscu niż ostatnio. Poprzednio miałem turystyczne narty biegowe o długości 186cm, a tym razem dostałem pół-turystyczne o długości 190cm. Niestety nie miałem żadnej przyczepności na pierwszej górce, więc wróciłem się, żeby je zamienić na inne. Po drodze upadłem na tyłek, co było bolesne i przeszkadzało potem w treningu. Tyłek bolał, a kolejne narty o długości 180cm również nie były zbyt przyczepne. Potem kontrolowany dzwon na zjeździe do Schroniska Orle, żeby do rowu nie wpaść. Narty nie miały przyczepności na podjazdach, ani nie łapały przy hamowaniu na zjazdach. Dystans jednak ładny i z tego jestem zadowolony. Trzeba dobrać dobrze narty następnym razem.

Kategorie Biegówki

  • Aktywność Narty biegowe
  • Dystans 15.53km
  • Czas 02:03:57
  • Vavg 7.51km/h
  • Vmax 30.24km/h
  • Pod górę 210m
  • Uczestnicy WaPniak
  • Strava Link, Pokaż mapę

W planie było bieganie, ale Maciek zabrał na biegówki. Plany mieliśmy spore, ale to co zrobiliśmy wystarczyło, żeby zmęczyć. Techniki żadnej, więc tempo słabe. Maciek wyrwał ostro na początku. Myślałem, że jak tak będzie cały czas, to skapituluje szybko. Plecy rwały od początku, potem nawet uda. Na pierwszym podbiegu Maciek jednak został z tyłu. Chyba przepalił się na początku. Dzięki temu wszyscy mogli odsapnąć i równym tempem dokończyć trasę. Na końcu trochę zjazdów i nauka techniki. Instruktor byłby jak znalazł. W planach było 20km, ale przejechane 15 też satysfakcjonują. Już nie wspomnę, że trasę pomyliliśmy przeze mnie. Zrobiliśmy Jakuszyce całkiem z innej strony niż chcieliśmy. Oby jak najszybciej do następnych biegówek.

Kategorie Biegówki

Biegówki w Jakuszycach

Ariel Bogdziewicz, poniedziałek 00:00, 06 styczeń 2014 | odsłony 172 | komentarze 0

  • Aktywność Narciarstwo
  • Dystans 18km
  • Czas 03:30:00
  • Vavg 5.14km/h
  • Uczestnicy bs:Fuji54
Drugi raz na biegówkach. Udało się zabrać dodatkowo Mateusza. Nie było łatwo. Świeży śnieg lepił się do nart, a my mieliśmy takie, które nie ślizgały się przy podchodzeniu. Powodowało to, że śnieg lepił się do spodniej części narty. Często musieliśmy je ściągać i czyścić spód ze śniegu, który przyklejał się podczas jazdy. Dobrze spisywały się przy tym karty płatnicze lub podobne. Ja używałem do skrobania śniegu karty Urban Card miasta Wrocław, też dawała radę.
Moja żona wciąż technikę ma dużo lepszą, aż jestem pod wrażeniem. Mateusz też nieźle dawał radę jak na pierwsze biegówki. Podejrzewam, że jak technikę w sobie wyćwiczy to na nartach też mi będzie odjeżdżał na kilometry. Takie biegówki to niezły trening wytrzymałościowy, na spalanie tkanki tłuszczowej oraz ogólnorozwojowe ćwiczenia. Czuję jak zmęczone mam plecy w części lędźwiowej, a to są właśnie te, które na maratonach MTB najbardziej obrywają. Byliśmy w trasie od dziesiątej do około piętnastej godziny z przerwą na posiłek w schronisku.
Co do pogody to wiosna pełną gębą. W górach niby śnieg leży. Nawet w nocy świeżego napadało, ale jak jechało się przez las, to woda z drzew ciurkiem spływała, kapało z gałęzi niczym letni deszczyk. Śnieg mokry i lepki. Stanowczo za ciepło jak na narty.
Waga po treningu: 69.2kg

Kategorie Biegówki

Pierwszy raz na nartach

Ariel Bogdziewicz, środa 00:00, 01 styczeń 2014 | odsłony 149 | komentarze 0

  • Aktywność Narciarstwo
  • Dystans 14km
  • Czas 03:00:00
  • Vavg 4.66km/h
Pierwszy dzień nowego sezonu treningowego spędziłem na biegówkach. W sumie miałem narty z prawdziwego zdarzenia na nogach pierwszy raz w życiu. Otrzymaliśmy narty do stylu klasycznego. Zrobiliśmy trasę między Jakuszycami i schroniskiem Orle. Na bardziej stromych zjazdach w kontrolowany sposób wywracałem się przy większych prędkościach, na mniejszych szło bardzo dobrze. Wywracałem się też specjalnie, kiedy czułem, że ciężar ciała spocznie na prawej kostce. Niestety pobolewała mnie i czułem, że coś mi skacze w torebce stawowej. Czyli wciąż nie mogę biegać i okazuje się, że narty też mi krzywdę mogą zrobić (tu płacz i zgrzytanie zębami), a bardzo mi się ten sport spodobał. Dobrze było, kiedy szliśmy na nartach, natomiast prawdziwy bieg narciarski nie wchodził w grę. Zadziwia mnie, że moja żona dobrze sobie radzi z biegówkami, rolkami, ekstremalnie długimi wyprawami w zimie po górach, a na rower nie ma ochoty.

Kategorie Biegówki, Urazy i kontuzje

1