Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel

Prędkość, adrenalina i wytrzymałość!

Strona użytkownika ariel

Awarie


Rower
587 km
Dystans
4021 m
Pod górę
26:57:28
Czas
21.8 km/h
Prędkość średnia
152 (72%)
Średnie HR
15
Liczba aktywności
83 km
Najdłuższa aktywność
797 m
Największa wspinaczka
3:50:20
Najdłuższa aktywność
27.2 km/h
Najszybsza aktywność
163 (78%)
Maksymalne średnie HR
39 km
Na aktywność
268 m
Na aktywność
1:47:50
Na aktywność
61.1 km/h
Prędkość maksymalna
196 (93%)
Maksymalne HR

Coś krzywo zamontowałem i hałasu pełno

Ariel Bogdziewicz, czwartek 23:00, 15 luty 2018 | odsłony 13 | komentarze 0

  • Aktywność Rower
  • Dystans 7.95km
  • Czas 00:24:20
  • Vavg 19.6km/h
  • Vmax 31.41km/h
  • Kalorie 218kcal
  • KOW Lekko
  • Kadencjaavg 78
  • Kadencjamax 116
  • HRavg 132 (62%)
  • HRmax 152 (72%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
  • Strava Link, Pokaż mapę

Chciałem się rozjeździć zanim znów usiądę do regularnych treningów, ale montaż trenażera się nie powiódł najlepiej. Drgania ogromne i o tej godzinie nie chce mi się już tego naprawiać. Na razie odsypiam przeprowadzkę i mocy niewiele. Za oknem pełno śniegu, wiec trzeba trenować pod dachem lub na siłowni, której jeszcze nie zlokalizowałem. Tu wszystko bardzo drogie i muszę dobrze się rozejrzeć za karnetem, żeby kasy nie przepuścić. Schody dały mi ostatnio popalić, więc jeszcze nie mogę ostro ruszyć z treningami. Dzięki temu dowiedziałem się jednak, że łydki nie są tak bardzo używane na rowerze jak myślałem. Na schodach dopiero dostały swoje.

Kategorie Awarie, Trenażer, Treningi

Mocny wiatr i urwana szprycha

Ariel Bogdziewicz, sobota 00:00, 01 luty 2014 | odsłony 305 | komentarze 3

  • Aktywność Rower
  • Dystans 46.27km
  • Czas 01:47:58
  • Vavg 25.71km/h
  • Vmax 42.85km/h
  • Pod górę 328m
  • Kalorie 1492kcal
  • Temperaturaavg 10.2C
  • HRavg 163 (77%)
  • HRmax 189 (90%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
Zaraz za Kowarami zawróciliśmy, bo tak wiało, że ciężko było nawet ustać w miejscu. Ale w pozostałych miejscach trasy nie było tragedii. Lepsze to niż trenażer. Pod koniec szprychę urwało już czwarty raz. Bez komentarza, chyba zacznę zbierać na nowe koła.
Waga po treningu: 67.8kg (nowa najniższa)

Kategorie Awarie, Treningi

Awaria roweru

Ariel Bogdziewicz, poniedziałek 00:00, 23 grudzień 2013 | odsłony 87 | komentarze 0

  • Aktywność Rower
  • Dystans 19.36km
  • Czas 00:43:45
  • Vavg 26.55km/h
  • Vmax 41.11km/h
  • Pod górę 88m
  • Kalorie 556kcal
  • Temperaturaavg 8.7C
  • HRavg 154 (73%)
  • HRmax 187 (89%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
  • Uczestnicy bs:Fuji54

Dziś po 10km Mateuszowi strzeliła dętka. W pewnym sensie brakowało nam dętek, więc wróciliśmy do Jeleniej Góry. Mateusz wracał na kapciu. Mi osobiście jeździć się nie chciało, ponieważ jestem jakoś przejeżdżony ostatnio. Nie używam słowa przetrenowany, bo raczej za dużo nie trenowałem, ale przemęczony jestem. Lepszy rydz niż nic.

Otrzymałem dzisiaj zamówione chwyty do roweru górskiego, dokładnie te, które szukam już kilka miesięcy po sklepach. Stare mam podrapane przez koty.

Waga po treningu: 70.4kg

Kategorie Awarie, Treningi

Urwana szprycha tuż przed Przełęczą Karkonoską

Ariel Bogdziewicz, piątek 00:00, 25 październik 2013 | odsłony 105 | komentarze 3

  • Aktywność Rower
  • Dystans 34.29km
  • Czas 01:39:56
  • Vavg 20.57km/h
  • Vmax 40.53km/h
  • Pod górę 474m
  • Kalorie 1134kcal
  • Temperaturaavg 10.0C
  • HRavg 143 (68%)
  • HRmax 181 (86%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
  • Uczestnicy bs:Fuji54
Jeszcze nie pokutowałem tyle razy i tak długo przez jedną dziurę w asfalcie. To już trzeci trening, w którym urywam szprychę. Wyjechaliśmy o 8:30 z myślą o zdobyciu Przełęczy Karkonoskiej, Jelenki oraz Przełęczy Okraj. Jednak urwało mi kolejny raz szprychę tuż przed podjazdem na Przełęcz Karkonoską. Nie byłem rowerem koło Odrodzenia od 2004 lub 2005 roku. Kolarzówką byłbym pierwszy raz. A tak wróciliśmy i zaniosłem koło do całkowitego przeszprychowania.

Dziś fatalny dzień. Jeszcze jak wracałem z serwisu rowerowego przejechałem samochodem przez wielką plamę rozlanej farby na ul. Wyczółkowskiego. Na myjni poszło 23zł, a samochód został z białymi oponami. Z kołpaków też nie chciało zejść. Na szczęście nadwozie domyło się jakoś.

Koło mam odebrać z serwisu w poniedziałek przed zamknięciem sklepu. Koniec tygodnia bez kolarzówki, trzeba będzie gdzieś na MTB pojechać.

Kategorie Awarie, Treningi

Miedzianka, Kaczorów, kapeć

Ariel Bogdziewicz, piątek 00:00, 11 październik 2013 | odsłony 214 | komentarze 4

  • Aktywność Rower
  • Dystans 66.56km
  • Czas 02:40:39
  • Vavg 24.85km/h
  • Vmax 61.08km/h
  • Pod górę 719m
  • Kalorie 2241kcal
  • Temperaturaavg 16.2C
  • HRavg 163 (77%)
  • HRmax 196 (93%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
  • Uczestnicy bs:Fuji54
Lampka nie pomogła, kapeć jest ponownie. Tym razem w przednim kole. W ciemności trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte. Nawiasem mówiąc odebrałem dziś tylne koło od mechanika. Jest do wymiany, nie idzie go zrobić, ma centre w pionie.

Waga po treningu: 72.8kg. Sprawdzałem 3 lub 4 razy, sam nie wierzę.

Kategorie Awarie, Treningi

Do Kamiennej Góry na urwanych szprychach

Ariel Bogdziewicz, wtorek 00:00, 08 październik 2013 | odsłony 386 | komentarze 5

  • Aktywność Rower
  • Dystans 82.1km
  • Czas 03:27:08
  • Vavg 23.78km/h
  • Vmax 51.19km/h
  • Pod górę 760m
  • Kalorie 2614kcal
  • Temperaturaavg 17.4C
  • HRavg 152 (72%)
  • HRmax 192 (91%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
Bardzo dużo ludzi dziś jeździło na rowerze. Najpierw wyskoczyło mi dwóch "górali" na drogę. Pojechałem im na kole 5 minut i skręcili gdzieś do lasu. W Kowarach kolejny góral się pojawił i próbował dogonić, ale cały czas miałem go 100 metrów za plecami. Dogonił mnie na zakręcie Jęzor Teściowej, to pognałem szybciej i już go nie było. Trochę głupio mi się zrobiło, że tak go odstawiłem, więc zwolniłem tempo i poczekałem na niego. Okazało się, że jedzie na Jelenke w Czechach, a to ostatnio nie pierwszy raz słyszę o tym podjeździe. Chyba też muszę się tam kiedyś udać. Na przełęczy Kowarskiej ja w lewo, on w prawo.

Na zjeździe z Kowarskiej urwały się dwie szprychy w tylnym kole. A jeszcze nie dawno urwałem szprychę w przednim kole, też na Kowarskiej, też jadąc do Kamiennej. Pojechałem na jajowatym kole dalej. Przy prędkości większej niż 30km/h rower śmiesznie podskakiwał. W Kamiennej okazało się, że zlikwidowali sklep rowerowy koło starego, też zlikwidowanego już kina. Moje zdziwienie było ogromne, że sklepu już nie ma. Działał odkąd tylko sięgam pamięcią.

Wypiłem herbatę w mieszkaniu rodziców i pojechałem na takiej centrze do Jeleniej przez Marciszów i Miedziankę. Na zjazdach hamowałem, żeby podskakujący rower nie robił mi masażu pleców.

Waga po treningu: 74.5kg. Waga sprzed skręcenia kostki, czyli zaraz po zimie, ale i tak sukces, że schudłem 5kg przez 3 miesiące, w które to przejechałem ponad 2700km.

Kategorie Awarie, Treningi

Urwana szprycha

Ariel Bogdziewicz, środa 00:00, 28 sierpień 2013 | odsłony 110 | komentarze 2

  • Aktywność Rower
  • Dystans 42.4km
  • Czas 01:44:03
  • Vavg 24.44km/h
  • Vmax 45.96km/h
  • Pod górę 445m
  • Kalorie 1232kcal
  • Temperaturaavg 20.7C
  • HRavg 146 (69%)
  • HRmax 167 (79%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
Dziś miałem udać się do Kamiennej Góry, ale zaraz przed Przełęczą Kowarską urawała mi się szprycha w tylnym kole. Koło oczywiście od razu pogięło się i miało dość duże bicie około centymetra. Trochę myślałem co z tym zrobić. Ostatecznie zdjąłem szprychę z koła. Urwała się główka nypla. Potem rozszerzyłem hamulce, ale nadal tarło o klocki. Więc poluzowałem linkę od hamulca i jeszcze do tego musiałem impusem 3mm pokręcić hamulec, żeby klocki miały odchył w stronę pogiętej rawki. I ruszyłem do Jeleniej Góry. O ironio po drodze widziałem tę dziurę, dzięki której zawdzięczam większość usterek roweru w ostatnim czasie. Ale cieszę się, że to się w końcu wydarzyło. Wiem przynajmniej co trzeba naprawić.

Waga po treningu: 76.2kg

Kategorie Awarie, Treningi

Kamienna Góra późnym wieczorem

Ariel Bogdziewicz, czwartek 00:00, 08 sierpień 2013 | odsłony 289 | komentarze 4

  • Aktywność Rower
  • Dystans 83.25km
  • Czas 03:50:20
  • Vavg 21.68km/h
  • Vmax 56.62km/h
  • Pod górę 795m
  • Kalorie 2674kcal
  • Temperaturaavg 24.0C
  • HRavg 145 (69%)
  • HRmax 190 (90%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
  • Uczestnicy bs:Fuji54
Na początek anegdota. Jakieś dwa lata temu poszedłem z żoną do salonu T-Mobile. Chcieliśmy nowe komórki w abonamencie. Gość pyta się jakie chcemy komórki. A ja na to, żeby miały mocną latarkę. Wiedziałem, że i tak wezmę dwie sztuki Sony Ericsson Elm, ale gość siedział zdziwiony. Wy też? Do tej pory latarka w komórce uratowała mnie już kilka razy. Np. pewnego dnia za późno zeszliśmy ze Śnieżki i jedynym źródłem światła była latarka z komórki, jakiś starszy model Sony Ericsson. Dziś też się przydała...

Przed 18 ruszyliśmy na Kamienną Górę. Miałem odprowadzić Michała do Kamiennej. Zabrali się z nami Mateusz i Łukasz, ale oni odprowadzili nas do Kowar. Z Michałem spokojnym tempem przez Kowarską, Szarocin, Pisarzowice do Kamiennej. Niestety już ciemnawo zaczynało się robić. Michał został w Kamiennej, natomiast ja zostałem już sam. Przez Marciszów i Miedziankę dotarłem dość szybko do Janowic Wielkich, gdzie już całkiem było ciemno. Oczywiście znów dziurę zaliczyłem. Brak słów. Kapeć w tylnym kole. Wymiana dętki - już trzecia w tym tygodniu. Wyjąłem komórkę i świeciłem sobie latarką z komórki. W Sony Ericsson Elm są dość mocne. I tak przez Wojanów uważając na dziury dojechałem do Jeleniej Góry.

Waga po treningu: 76.0kg (i to jest to na co czekałem, w końcu widać postęp)

Kategorie Awarie, Treningi

Jadowita droga

Ariel Bogdziewicz, poniedziałek 00:00, 05 sierpień 2013 | odsłony 430 | komentarze 7

  • Aktywność Rower
  • Dystans 37km
  • Czas 01:39:51
  • Vavg 22.23km/h
  • Vmax 46.72km/h
  • Pod górę 401m
  • Kalorie 1332kcal
  • Temperaturaavg 21.0C
  • HRavg 159 (75%)
  • HRmax 192 (91%)
  • Sprzęt Scott Speedster 20 (Szosowy)
  • Uczestnicy bs:Fuji54
Wybraliśmy się na rower o 20:00. I to był błąd, zważywszy głównie na brak oświetlenia z przodu rowerów. Mamy co prawda świeżo zakupione lampki do tyłu, dzięki czemu samochody nadjeżdżające od tamtej strony elegancko nas omijały, haha, ale od przodu egipskie ciemności.

Jak wyruszaliśmy było jasno. Plan był, żeby zdążyć przed zmrokiem. Akurat gdzieś na zjeździe do Kowar Mateusz złapał kapcia. Już się ciemno robiło. Nie śpieszył się ze zmianą kapciucha - 20 minut zeszło. Odstapiłem swoją zapasową dętkę, bo Mateusz zwykł nie wozić takowej.

Noc zapadła, a my zmierzamy do Mysłakowic główną drogą, bo jaśniej. Zbliżaliśmy się już do Jeleniej Góry od strony ulicy Sudeckiej. Jechaliśmy blisko środka jezdni, żeby na dziury się czasem nie nadziać. Ja jednak trafiłem w dziesiątkę. Hukło, jakby mi ktoś siekierą w ramę przywalił. Jakto Mati powiada czasem: "zabrzmiało kosztownie". Dźwięk rozszedł się po wszystkich łożyskach. Po kilku metrach w przednim kole nie było już powietrza. Dętki wyczerpały się, więc szliśmy do jedynego oświetlonego miejsca na horyzoncie - stacji benzynowej przy drodze na Karpacz.

Pod latarnią okazało się, że kapcia mam również z tyłu. Oba koła z nabitą centrą w pionie. Ot tak przez dziurę prawie 100zł wydam jutro. Dwie dętki i centrowanie kół.

Na szczeście moja kochana żona przyjechała po nas. Zapakowaliśmy jeden rower na dach, drugi do środka i pojechaliśmy do domu.

Jakbym wcześniej nie pożałował na to cudo kasy, to bym był pewnie o te 100zł do przodu.

Waga po treningu: 78.3kg

Kategorie Awarie, Treningi

Defekt roweru

Ariel Bogdziewicz, czwartek 00:00, 08 lipiec 2004 | odsłony 115 | komentarze 0

  • Aktywność Rower
  • Dystans 33km
  • Czas 01:23:36
  • Vavg 23.68km/h
  • Vmax 54.7km/h
  • Temperaturaavg 26.0C
  • Sprzęt Merida Matts Speed (Górski)

Kategorie Awarie, Treningi

1 2